Lucynkowe przemyślenia, epizod kolejny, tym razem o sporcie.

warning: array_merge() [function.array-merge]: Argument #2 is not an array in /domeny/wietnam-info/includes/theme.inc on line 921.
tagi:

Natchnął mnie wątek o bieganiu na forum pozycjonerów. I tak  rozpędu napisałam im co nieco a potem pomyślałam, że chciałabym, żeby także czytelnicy tego bloga mogli to przeczytać i troszkę się nad tym zastanowić.

 

 

"Nie wiem, na ile jako żona mogę się wypowiadać w tym temacie... ale co mi tam.wink.gif Moja przydługa refleksja:

Jestem sobie w Wietnamie od kilku miesięcy. Codziennie o poranku i wieczorami parki są pełne ludzi. Wietnamczycy ćwiczą - tenis, badminton, bieganie, spacery, skakanka, sztuki walki, ichniejsze odmiany tai chi, aerobik, kursy tańca (w najbliższym parku naliczyłam po 3-4 grupy kursantów tylko rano...)... Są tu i młodzi, i starzy... Wielu z nich nie ma kasy na porządny dres, sportowe buty... Ćwiczą nawet w klapkach. Czuje się tego "sportowego ducha". W ilu parkach w Polsce biega człek na człeku? W ilu nie patrzą na Ciebie z zaciekawieniem, gdy przyjdziesz w sportowych ciuchach i ruszasz się intensywnie? Atmosfera jest genialna... Widać, że każdy chłonie ten ruch... I walić zanieczyszczenie powietrza, możliwości urazów... ćwiczenia fizyczne poprawiają nastrój, dodają życiu życia a nam niesamowitej energii. I to, że nie mam super wyjechanych butów do biegania, nie znaczy, że źle biegam i nie robię tego najlepiej jak potrafię. Ruch to zdrowie i tyle. A im więcej ludzi dookoła macha łapkami i nóżkami w różne strony, tym łatwiej samemu się zmobilizować. Jak bardzo byś nie machał, i tak nie wyglądasz i nie czujesz się jak dziwak..wink.gif

Porównując nasze społeczeństwa, trzeba stwierdzić, że my "Tay" ("białasy", ale brzmi to po wietnamsku tak swojsko z poznańska) zasiedzieliśmy się paskudnie. Warunki do uprawiania sportów mamy niepomiernie lepsze a nie chce się nam zadka ruszyć. Smutne dość, informatyczna braci.

Nie krzyczeć, że generalizuję. Miało być uogólnione.

Na koniec kobiecego wtrątu ciekawostka - w naszym cudnym parku Lenina (wszyscy tak o nim mówią, choć na bramie jak byk stoi "Park Zjednoczenia"), jeśli nie ćwiczysz, płacisz za wstęp.smile.gif"

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Image CAPTCHA
Przepisz je (małymi literami).