Święta, Wigilia, odwiedziny Dominiki i Chuna
Moi Drodzy!
Mam ogromne zaległości w składaniu raportów. Postaram się nadrobić je jeszcze dzisiaj... Działo się naprawdę sporo. Przede wszystkim ja i Gamisia wróciłyśmy rano z „wyprawki†na południe. Prześladował nas mały pech, ale było bardzo wesoło.:) Szczegóły poznacie w kolejnych notkach. Na miły początek serii notek opiszę Wam, jak spędziłam święta.:)
Â
Wieczorem 21-ego grudnia przyjechała do mnie taka oto dwójca:
Dominika i Chun :)
Â
Snuliśmy się wspólnie po Wietnamie kilka kolejnych dni.:) 22-ego - klasyczne zwiedzaliśmy – jezioro Hoan Kiem, spacer uliczkami Starówki.
Miło jest spotkać swoją nadopiekuńczą siostrzyczkę w nietypowej sytuacji.:)
Â
23-ego wspólnie ze współlokatorami- Bokim i MarysiÄ…, jej rodzicami oraz kilkorgiem innych znajomych wybraliÅ›my siÄ™ „na wężaâ€. I to wÅ‚aÅ›nie byÅ‚ nasz pierwszy wietnamski wieczorek wigilijny... Na poczÄ…tku pan gospodarz wybraÅ‚ węże, zabiÅ‚ je przy nas, wyjmujÄ…c im serduszka. Później dwóch panów wypiÅ‚o serduszka z wódkÄ… a wszyscy spróbowali wódki z krwiÄ… węża. Wreszcie po kolei smakowaliÅ›my różnych potraw z węża. Warto siÄ™ przeÅ‚amać i wybrać do wężowej restauracji.:) Mi i Gami szczególnie przypadÅ‚a do gustu smażona skórka.:) Mniam mniam...;)
Â
24-ty grudnia, polska Wigilia. DzieÅ„ szczególny, w tym roku bardzo zakrÄ™cony. RozpoczÄ™ty o 5tej rano w akademiku B7, życzeniami polsko-rumuÅ„skimi. Do swojego akademika dotarÅ‚am okoÅ‚o 10tej rano. Po poÅ‚udniu biegaÅ‚yÅ›my z Gami i DominikÄ…, szukajÄ…c taniego biletu do Sajgonu. A potem zgubiÅ‚yÅ›my siÄ™ w drodze na wieczerzÄ™ wigilijnÄ…. W dodatku biedny Chun pochorowaÅ‚ siÄ™ a i Dominika nie byÅ‚a w najlepszym stanie, dlatego też zrezygnowali z udziaÅ‚u w naszej „uczcieâ€. A jak ona wyglÄ…daÅ‚a? DziÄ™ki zaangażowaniu naszego dobrego Pana Konsula :))) odbyÅ‚a siÄ™ w restauracji ukraiÅ„skiej na północnym kraÅ„cu Jeziora Zachodniego. ByÅ‚o Å›wiÄ…tecznie, uroczyÅ›cie i wesoÅ‚o. Co wiÄ™cej dziÄ™ki obecnoÅ›ci Ani L. z rodzinkÄ…, Adriana, Christiny i ich MaleÅ„stwa nasza Wigilia nabraÅ‚a rodzinnego charakteru. Pyszne potrawy (tradycyjnie dwanaÅ›cie!) i Å›piewanie kolÄ™d dopeÅ‚niÅ‚y caÅ‚oÅ›ci.:) Do domku dotarliÅ›my okoÅ‚o 1-szej w nocy. A powrót obfitowaÅ‚ w ciekawe wydarzenia – Wietnam wygraÅ‚ wÅ‚aÅ›nie mecz piÅ‚ki nożnej i na głównych ulicach dziaÅ‚o siÄ™ istne szaleÅ„stwo. Wietnamczycy jeździli w kółko, krzyczeli, trÄ…bili, machali flagami... Po drodze zatrzymaliÅ›my siÄ™ jeszcze przy koÅ›ciele, gdzie na pasterce tÅ‚umnie zebrali siÄ™ wierni... Może nie byÅ‚a to klasyczna Wigilia, ale na pewno jest to jedna z tych niezapomnianych...:)
Â
Â
Â
Dodaj nowy komentarz