Emilia Krywko Google+ Chú Tý - czyli xe ôm w Huế | wietnam.info - blog o Wietnamie
wietnam

20 sty 2013

Chú Tý - czyli xe ôm w Huế

Chú Tý - koleś lat 52, czwórka dzieci, pochodzący z Huế.
Zaczepił mnie na dworcu, zawiózł prosto do hotelu. Przekonał mnie do zwiedzania miasta i okolic na siodełku jego motoru. Cały czas było miło. Woził mnie po wszystkich miejscach, czekał. Upewnił się, że umiem poprosić o bilet po wietnamsku. Niemniej ostatecznie wyszło drogo, a mi się nie chciało z nim za bardzo tarować. W sumie więc za dwa dni wożenia w te i we wte zapłaciłam 50$. Sporo na wietnamskie warunki, na polskie? 150 zł za dobre kilkadziesiąt kilometrów.

Gdzie mnie zawiózł, zobaczycie w notce o zwiedzaniu Hue. Poza tym odwiedziliśmy jeszcze miejscowy rynek, a na koniec zawiózł mnie na dobre i tanie bun bo Hue.

Dlaczego warto było wybrać taką metodę?
Bo można zobaczyć więcej! (np. do grobowca Minh Mạng wiózł mnie gdzieś od tyłu, brzegiem rzeki po dziwnych betonowych płytach...;-))
Odstraszał naciągaczy (np. wspomnianą w poprzedniej notce).
Pstryknął mi kilka zdjęć. Zatrzymywał się, żebym mogła zrobić fotki po drodze.
Upewnił się, że umiem dobrze powiedzieć po wietnamsku, jak poprosić o bilet, żebym płaciła wietnamską cenę za wejścia...

Dlaczego nie?
Drogo!:( Kilkugodzinna wycieczka hotelowa to ok. 7$.

Notki z zeszytu:

Pamiątkowe zdjęcie:

2 komentarze:

  1. A czemu sama nie wypozyczylas motoru i nie jezdzilas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kilka powodów:
      a) nie jeżdżę dobrze na motorze
      b) nie jestem dość odważna, żeby samotnie zwiedzać na motorze
      c) mało czasu + kiepska znajomość okolicy to nie jest dobre połączenie
      d) okres w Hue był pod względem psychicznym jednym z gorszych w moim życiu, jazda na motorze byłaby ryzykowna

      Usuń

Napisz, co myślisz o tym tekście!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...